Quentin 2017: rozgrzewka

Zgodnie z planem już jutro na stronie Quentina ukażą się tegoroczne przygody. Jeśli będą nie gorsze niż w poprzednich latach, to będzie erpegowa fiesta. Gdyby jednak ktoś nie miał czasu na wszystkie 250 stron scenariuszy (to tyle, co cały podręcznik do 2 edycji Warhammera) albo miał czas i chciał się o nie pokłócić, to zapraszam na bloga. Wszystko przeczytam, o wszystkim coś napiszę. I spróbuję wyprzedzić komentarze Kapituły, ha!

Dawniej w Quentinie polowałem na scenariusze do poprowadzenia. I było warto: Macki są w porządku w wersji science-fantasy były nieliniowe i emocjonujące. Czyste rączki wypadły przezabawnie. Ruiny Wolfenburga wszystkim się podobały (jak dawno to było!), a Bohaterowie srebrnego ekranu przeniesieni do świata fantasy… przekonali mnie, że przenoszenie scenariusza z jednej konwencji do drugiej nie zawsze jest dobrym pomysłem. W Poszukiwacza grałem i uważam go jeden z najlepszych scenariuszy, jakie kiedykolwiek napisano.

Erpegowe gusta się zmieniają. Po dłuższej przerwie od grania i po wybraniu się na obóz RPG ciągnie mnie do sesji w specyficznym stylu:

sesja 10/10.

Bardziej niż rok temu wiem, czego chcę na moich sesjach (m.in. więcej Ryszarda III) i nie czuję wielkiej potrzeby, żeby grać w gotowe scenariusze. Ale ciekawi mnie wizja RPG i sposoby grania, które będą poukrywane w przygodach. I pomysły do podebrania. Z Mission: Dishonorable dowiedziałem się o retrospekcjach, muzyce pod poszczególne sceny i o tym, jak użycie gotowych bohaterów może podkręcić emocje na sesji do maksimum. Od przeczytania Nawałnicy Horrorów tęsknię do klasycznego fantasy: opowieści drogi, magów i szukania przygód. Czyste rączki uczą zwięzłości i organizacji treści lepiej niż rozkminy, które wyczytywałem na blogach oldschoolowców. I marzy mi się odzyskanie zapomnianej sztuki spisania emocjonującej, kompletnej przygody na 12 czy 6 stron.

Kto wie, co będzie do odkrycia w tym roku?

Advertisements

7 thoughts on “Quentin 2017: rozgrzewka

      1. Twój cięty i ironiczny komentarz nie jest już ani taki zabawny, ani taki inteligentny kiedy człowiek uświadomi sobie że zgubiłeś słówko “erpegowy”…
        I choć Quentin nie jest konkursem na moduł, więc kilka narysowanych hexów i tabelka plotek/wydarzeń losowych, nie przejdzie, to wypada przypomnieć, że w tym hobby “fabułą” jest to co dzieje się na sesji, nie to co ktoś sobie napisał na papierze…

        Like

Skomentuj

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s