Nie spinaj się, spinaj sesje (podsumowanie 2019 roku)

Sesja RPG musi mieć sensowne zakończenie – to jedna z rzeczy, do których przekonałem się w ubiegłym roku. MG prowadzi emocjonująco, wszystkie tropy prowadzą do finału, napięcie rośnie, stajemy przed głównym przeciwnikiem – i dupa, koniec sesji, mistrz gry uśmiecha się, “patrzcie, jakiego cliffangera zrobiłem”. Niektórym to się podoba, nie oceniam, ale ja nie przerywam oglądania filmów na kwadrans przed końcem i sesji też nie chcę przerywać. Mam skojarzenia z tym horrorem, który w ostatniej minucie urywał się i kończył planszą “żeby poznać prawdę, wejdź na naszą stronę www”.

Niech zaczęte wątki dojdą do końca, niech się skończy emocjami, niech no ta sesja, która cały czas zapowiada walkę z głównym złym, skończy się cholerną walką z głównym złym.

To oczywiście nie wszystko!

Przez 2019 rok coraz bardziej przekonywałem się do grania (a zwłaszcza do prowadzenia) dla przyjemności. Nie muszę bić rekordów, nie muszę się spinać i skręcać, nie walczę o PMM-y. Fajnie, oczywiście, kiedy emocje są takie, że wszyscy wstają, ale kiedy sesja za sesją ma być perfekcyjna (nigdy nie jest), zaczynam marzyć o rzuceniu RPG w diabły. I tracę bardzo przyjemne, luźne sesje, i tracę okazję do robienia, na co mam ochotę.

Najbardziej do luźniejszego grania przekonało mnie testowanie gotowych scenariuszy. Ostrzegałem graczy, że nie wiem, co z tego wyjdzie, i lecieliśmy z koksem. Jak coś nie poszło, nie przejmowałem się, zwalałem na scenarzystę, bezczelnie nie pytałem graczy o feedback. Bawiłem się świetnie, niczego nie żałuję.

A teraz statystyki!

W 2019 roku:

  • Prowadziłem 15 sesji.
  • Grałem w 10 sesjach.
  • To razem 25 sesji, więc z grubsza – granie raz na dwa tygodnie. Może być.
  • 23 z tych sesji to były jednostrzały, dwustrzały i trzystrzały, w każdym razie nie kampanie. Było fajnie, ale teraz tęsknię do czegoś dłuższego.
  • 10 sesji miało miejsce we Wrocławiu (zdrajca Poznania pozdrawia najfajniejsze miasto w Polsce).
  • 8 z sesji to były scenariusze z Quentina.
  • Najwięcej grałem i prowadziłem gatunku, w którym czuję się najpewniej: fantasy o poszukiwaczach przygód (10 sesji), ale drugie miejsce zajmuje Cthulhu (5 sesji), w które grywałem wcześniej tylko okazjonalnie, a prowadziłem tylko raz. Trzecie zajmuje cyberpunk (4 sesje), w którego bodajże nigdy wcześniej nie grałem ani którego nie prowadziłem.
  • Jeśli chodzi o mechaniki, najczęściej grałem w Fate, Ożywieńca, D&D i Cthulhu Dark (po 3 sesje). Kolejne miejsca:
    • Into the Odd, Zew Cthulhu, improwizowane autorki: po 2 sesje.
    • InSpectres, Dread, Dungeon World, Choose2Die, Coriolis, Genesys, Tenra Bansho Zero: po jednym razie.
  • 3 sesje to były Quentinowe scenariusze Enca i była to absolutna czołówka tego roku, bawiłem się wyśmienicie, gorąco polecam.

Do zobaczenia za rok!

(no chyba, że napiszę coś wcześniej…)

(ubiegłoroczne podsumowanie tutaj: LINK)

Posted in rpg

6 thoughts on “Nie spinaj się, spinaj sesje (podsumowanie 2019 roku)

  1. “10 sesji miało miejsce we Wrocławiu” – Aż mi smutno, mieszkam we Wrocławiu, za nic nie mogę zebrać grupy do grania. Nie używam Failbooka, a całe tutejsze community tam siedzi. Prowadzę niszowe klimaty (sci-fi) w niszowych systemach (Fate, Tri-Stat dX, itd). Nawet na lokalnym konwencie z trudem zebrałem 2-3 osoby na sesję jaką tam ogłosiłem.

    W 2019 roku skończyłem 2 scenariusze +1 zaczęty będzie miał kolejną sesję w najbliższych tygodniach (jako MG, jako gracz nic), średnio 1 sesja na miesiąc. Wszystko na roll20, ale mam dość tego serwisu, zbyt dużo wysiłku kosztuje prowadzenie tam, działa to powoli, co sesję komuś nie chodzi kamerka czy mikrofon i trzeba spędzić całe godziny przed sesją na przygotowaniu plansz/map, makr do kulania kośćmi itp. Tęsknię za graniem przy stole.

    Like

      1. Znam się z ekipą z awaryjnego grania (O2F), ponad rok temu regularnie chodziłem na ich spotkania dla MG, fajne to było, ale się skończyło jak przenieśli informacje tylko na Facebooka. Teraz w styczniu wyjątkowo zrobili poza FB, ale chyba nie dam rady się wybrać, bo jedną sobotę już z żoną wynegocjowałem na RPG, drugiej mi się nie uda.

        Like

      2. Jak chcesz, to podrzuć mi swojego maila na hyeronymus.gyges@o2.pl – mogę dać info na wrocławskiej grupie na FB, że MG od Fate i Tristara szuka graczy. Z mojego doświadczenia na konwentach wcale nie jest dużo łatwiej znaleźć graczy niż poza konwentami, a poza tym sporo ludzi szuka MG. Więc – może ktoś się znajdzie.

        Like

  2. Cóż to jest Ożywieniec?

    Tak, w pełni popieram brak cliffhangerów (na ogół). Nawet jeśli gramy co tydzień, to na początku sesji nie będzie takich emocji, jakie udało się zbudować pod koniec poprzedniej.

    Like

  3. “3 sesje to były Quentinowe scenariusze Enca i była to absolutna czołówka tego roku, bawiłem się wyśmienicie, gorąco polecam.”

    Awww ❤️

    Like

Skomentuj

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s