Quentin 2015 (2): Pamięć

pamiec-i-tozsamoscPrzygoda Szymona Mańki do Klanarchii – link.

Spoilery gwarantowane!

Bohaterowie przybywają do miasta Omamu, gdzie nęka ich demonica, z którą walczyli w dzieciństwie. Scenariusz dla czterech graczy, inspirowany “Tym” Kinga, z retrospekcjami.

Mam trzy główne problemy z Pamięcią.

Po pierwsze, jest wiele scen bez znaczenia. Albo nic nie da się osiągnąć (BN-i nie dają się przekonać, demon lub wizja zaraz znika), albo sceny nie dotyczą niczego istotnego (BG kupuje jedzenie na targu, BG próbuje przegadać obrażonego krawca, BG-dzieci bawią się). Istotne za to są działania prozaiczne i niewymagające wielkiej inwencji (spytanie rodziny ofiary lub straży o miejsce zbrodni, które pozwala skierować graczy na miejsce, gdzie atakuje ich demon. Koniec śledztwa.). Jest też dużo miejsc, w których MG mówi graczom, co mają robić (graj w trzy kubki! zobacz tę wspaniałą kosę! krzyknij ze strachu!).

Po drugie, dużo zajmują wstępy, w których niewiele się dzieje, jeden gracz gra, a reszta czeka. Autor sugeruje, żeby rozegrać je osobno, przed sesją (trudno to zorganizować) albo poprowadzić je razem i liczyć, że gracze zachwycą się, że wchodzą do Omamu. Jeśli są bardzo oddanymi fanami Klanarchi, może faktycznie się zachwycą, jeśli nie – wątpię.

Po trzecie, cały Omam jest pod wpływem demona – przez to ludzie awanturują się o byle co, nie dają się do niczego przekonać, nie przejmują się tym, że giną dzieci (choć na ulicach są znajdowane zmasakrowane zwłoki). Problem polega na tym, że gracze zamiast podejrzewać, że coś jest nie tak z miastem, mają wszelkie szanse przypuszczać, że coś jest nie tak z MG – że mieszkańcy są tępi nie dlatego, że są opętani, ale dlatego, że MG nie umie ich odegrać. Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale Omam to chyba niezdobyta twierdza ludzkości – a jeśli tak, mało kto będzie się spodziewał, że cały wpadł w ręce demona.

Gdybym prowadził Pamięć, zrobiłbym tak: zostawiłbym i podkręcił miejsca, w których są emocje i gracze mają wiele do roboty: walki i spotkanie ze strażą odkrywającą zamordowane dziecko pod bokiem drużyny. Zmieniłbym otępienie mieszkańców Omamu w rosnącą panikę (czemu, skoro nie są otępiali, nie mogą odnaleźć demona? Bo do tego trzeba wymówić jego imię, które znają tylko BG!). Pozwoliłbym na zmienianie przeszłości w retrospekcjach (BG uratują swój Klan i będą mogli spotkać go po finale? Świetnie!). Z osobnych wstępów dla graczy zrobiłbym wspólny pierwszy akt przygody – niech BG sami szukają Vittoria Aliente, niech współpracują w konfrontacjach z nim (to da się zrobić w Klanarchii? Nie wiem) i dopiero po jego znalezieniu niech wrócą im wspomnienia. A poza tym skreśliłbym każde zdanie, w którym jest napisane “opisz to widowiskowo” i zamiast niego wymyślił tylko jeden, za to dobry, zapadający w pamięć szczegół, który można by dodać do opisu.

Poprowadziłbym to!

Aha, jeszcze jedno – ładna mapa!

Advertisements
This entry was posted in rpg and tagged . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s